Archiwum z miesiąca April, 2011

Urodziny dla dzieci

26 April 2011 - 01:10 Brak komentarzy

Urodziny dla dzieci

 


Witamy serdecznie,

Korzystając z chwili poświątecznego odpoczynku – z pełnym brzuchem słodyczy –  chcielibyśmy krótko podsumować ostatnie 2 miesiące działalności na blogu klauna Harego i Malinki. Bardzo serdecznie chcielibyśmy podziękować wszystkim czytelnikom naszego bloga, których liczba bardzo mnie zaskoczyła. Przez 60 dni na blogu pojawiło się 18 wpisów (z dzisiejszym), co w rezultacie doprowadziło do tego, że UrodzinyDlaDzieci.Info były odwiedzane 350 razy! generując 1100 odsłon! Dla części osób liczby te mogą wydawać się śmieszne, ale dla mnas to na prawdę bardzo dobry wynik.

 

 

urodziny dla dzieci
Obiecujemy, że w najbliższym czasie zajmiemy się bliżej tematyką “urodziny dla dzieci“, ponieważ analizując nasze wpisy, widzę, że było trochę o grach i zabawach dla dzieci, o  występach, ale o urodzinach dla dzieci wiadomości jak na lekarstwo. Na pewno już niedługo na łamach bloga pojawią cię ciekawe “dodatki” do urodzin dla dzieci: wierszyki, kolorowanki, jak i propozycje scenariuszy, które będziecie mogli zrealizować – w zasadzie bez udziału osób trzecich.

Dodatkowo znajdziecie tu opisy na prawdę dużej liczby nowych występów, ponieważ w maju klaun Hary i klaun Malinka będą bardzo dużo podróżowali po Śląsku i Polsce!

Pozdrawiamy serdecznie,

Łukasz “Hary” Harazim,

Aneta “Malinka” Wawrzonkowska

Życzenia wielkanocne klauna Harego i Malinki

23 April 2011 - 23:56 Brak komentarzy

Życzenia wielkanocne

 

 

 

Życzenia wielkanocne klauna Harego i Malinki

Z okazji zbliżających się wielkimi krokami świąt Wielkiejnocy, pragniemy złożyć wszystkim czytelnikom bloga najserdeczniejsze życzenia:

“Mazurków dwie tony,
jajek jak balony,
kiełbasy wędzonej,
dużo chrzanu do niej,
słońca wiosennego,
i uśmiechu promiennego!”

Klaun Hary,

Klaun Malinka

Urodziny dla dzieci z klaunem!

23 April 2011 - 04:08 Brak komentarzy

Urodziny dla dzieci z…

 

Urodziny dla dzieci z klaunem!

Nasz blog powstał, ponieważ chcieliśmy pokazać, że urodziny dla dziecka, na które zaprosisz klauna będą na prawdę niezapomnianymi dla uczestników zabawy. Jednak od czasu pierwszego wpisu, na początku marca, aż po dzień dzisiejszy odkryliśmy tyle ciekawych tematów, że o urodzinach dla dziecka z klaunem mało mogliśmy napisać. Pojawiło się kilka opisów gier i zabaw w jakie możemy bawić się z dziećmi, teraz wypada mi dodać, że część tych zabaw jest prowadzona przez klauna Harego i Malinkę podczas występów, a więc na urodzin dzieci również.

Długo zastanawialiśmy się, jaki argument może przekonać rodziców, żeby zaprosili klauna na urodziny swojego dziecka. I chyba trudno znaleźć jakiś jeden wyjątkowy. Klaun przyjedzie do Ciebie na umówioną godzinę, nie potrzebuje dodatkowych udogodnień, wystarczy toaleta, ażeby przepoczwarzyć się w Harego czy Malinkę. Dodatkowo ten sam klaun przywozi na urodziny Twojego dziecka wszystkie dodatkowe atrakcje: zamek do skakania, trampolinę, zestaw do malowania tatuaży na buziach, walizkę rekwizytów do przeprowadzenia konkursów, a nawet – jeśli wyda ci się niezbędne, swoje nagłośnienie! I zostanie z solenizantem na taki czas, jaki uznasz za stosowny od godziny do trzech. Z Twojej strony wystarczy zapewnienie słodkiego poczęstunku gościom solenizanta, co w połączeniu z wizytą klauna  tworzy niezapomnianą imprezę urodzinową!

Cena urodzin dla dziecka z klaunem, zależy od rodzaju atrakcji jakie wybierzesz, ilości godzin, które klaun Hary lub Malinka spędzi z maluchami i  kosztów dojazdu do Ciebie.

Zestaw podstawowy, czyli 2-godzinny występ klauna Harego lub Malinki połączony z obdarowywaniem wszystkich dzieci zwierzątkami z baloników, zamkiem do skakania o wymiarach 2mx2mx1,8m malowaniem kolorowych tatuaży na buziach dzieci oraz oczywiście szalonymi grami i zabawami dla dzieci… jak i rodziców! – to koszt około 300 PLN + dojazd.

Dodatkowo małą zniżkę można otrzymać po zapisaniu się do naszego Newslettera – na górze po prawej stronie, zachęcam!

Mamy nadzieję, że przekonaliśmy nieprzekonanych, że urodziny dla dziecka z klaunem to na prawdę ciekawa alternatywa do “imprezy” w McDonald’s, czy innej sali zabaw.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Łukasz “Hary” Harazim

Aneta “Malinka” Wawrzonkowska

 

6 urodziny Doriana

17 April 2011 - 17:00 1 komentarz

6 urodziny Doriana

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej

Powiedzenie z tytułu odnosi się też do mojego rodzimego miasta. Występy “w Polsce” są bardzo fajne i w dużej mierze pouczające, ale nie ma to jak występ w Rybniku. Bez wstawania w nocy, żeby zdążyć na kolejny dzień na imprezę, która rozpoczyna się o 10.oo 400 km od domu. Spokojnie można zjeść obiadek i ruszyć do pracy. No i oczywiście stale rozwijająca się infrastruktura imprezowa w Rybniku sprawia, że odbywa się tutaj coraz więcej wydarzeń kulturalnych, które na stałe wpisują się do kalendarza miejskiego życia.

Szalona zabawa

Dnia 16 kwietnia razem z Dorianem i jego gośćmi, świętowaliśmy 6 urodziny solenizanta. Mój występ miał trwać tego dnia godzinę, od 17.30 do 18.30, więc był w bardzo skondensowanej formie z tańcami i zabawami. Dzieci nie miały prawie w ogóle chwili odpoczynku, ponieważ chciałem przeprowadzić z nimi możliwie najwięcej konkursów i obdarować każdego malucha przynajmniej dwoma zwierzątkami z podłużnych baloników.

Tempo imprezy połączone z temperaturą w tym dniu, która dzięki pięknemu słońcu była wysoka, sprawiły, że po urodzinach byłem na pewno przynajmniej 1 kilogram lżejszy. I oczywiście lubię się chwalić tym, że dzieciom na moich imprezach się podoba, więc i teraz powiem, że solenizantowi tak się podobało, że zaprosił mnie na swoje urodziny za rok! Mam nadzieję, że jego życzenie się spełni. Sto lat Dorian!

 

Pozdrawiam uczestników zabawy i czytelników bloga,

Łukasz “Hary” Harazim

“Sprawa puszczania bąków”

14 April 2011 - 21:45 Komentarzy: 2

“Puszczanie bąków”

Geneza problemu

Jakie jest puszczanie bąków każdy wie, widzi i czuje. Bąka można puścić w domu, na dworze, w samochodzie – może to nieco wyższa szkoła jazdy, ale nie niemożliwa. Oczywiście mam tutaj na myśli puszczanie bąków-zabawek, które najpierw trzeba rozkręcić, a następnie puścić, żeby te kręciły się jak najdłużej same… No właśnie, do niedawna wydawało mi się, że jest to zabawa z grupy tych prostych “jak budowa cepa” i każdy, ale to każdy jest w stanie prawidłowo puścić bączka, niemniej moje dociekania były dalekie od smutnej prawdy.

 

Poszukiwanie odpowiedzi

Od czasu do czasu korzystam z tej zabawy podczas moich występów i już nie raz i nie dwa przydarzyło mi się, że dziecko po otrzymaniu bączka, nie miało bladego pojęcia co z nim zrobić! Wiecie co z tym zrobić? – pytałem z niedowierzaniem. – Przecież to zwykłe bączki! Niestety, czasem nawet po przedstawieniu instrukcji, dzieci nie potrafiły puścić bąka. Widok zagubionego podczas konkursu dziecka, które nie radzi sobie z bąkiem – proszę Pana to nie działa! – jest, cóż… bezcenny. Przy pierwszej takiej sytuacji nie zwróciłem na nią uwagi, ale kiedy podobne epizody powtórzyły się drugi, trzeci i czwarty raz, zacząłem zastanawiać się dlaczego tak się dzieje?

Dzieci XXI wieku potrafią bez problemu włączyć SWÓJ komputer, podłączyć go do internetu, po którym serfują z gracją delfina pluskającego się w Morzu Śródziemnym. Potrafią też pisać setki SMS-ów dziennie, ale “coś za coś”, umiejętność gry w Ogame lub Farmę pozbawiła je daru posługiwania się bączkami. Tutaj nasuwa się odkrywcza teoria klauna Harego, że świat rozwija się w zawrotnym tempie, a dzieci te “stare” i proste zabawki wyrzucają w kąt, ponieważ zawsze można mieć “wypasionego” interaktywnego pieska. Od razu po tej myśli pojawia się następna, “na Boga! czy ja już jestem taki stary?” I cóż… muszę pogodzić się z tym, że lat mi nie ubywa, a wręcz przeciwnie, i dawno już przestałem być na zabawkowym TOP’ie.

Tak wiec, podsumowując, dzieci coraz rzadziej schylają się (bo przecież przed komputerem to niewygodne) po zabawki, które nie mówią, nie tańczą, nie można przez nie wysłać SMS’a. Wolą zastąpić je komputerem, telewizorem i telefonem. Na pewno część rodziców jest dumna za swojej pociechy, która w wieku 6 lat wysłała swojego pierwszego SMS’a, jednak czy aby na pewno jest to powód do dumy? Śmiem powątpiewać w to tak, jak w koniec świata w 2012 roku. I puentą będzie moja rada, żeby bawić się ze swoimi dziećmi zabawkami z “naszego” dzieciństwa, ponieważ niejednokrotnie dają one więcej przyjemności z zabawy niż jakiś plastikowy robot “made in Tajwan“.

Łukasz “Hary” Harazim