6 urodziny Doriana

17 April 2011 - 17:00 1 komentarz

6 urodziny Doriana

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej

Powiedzenie z tytułu odnosi się też do mojego rodzimego miasta. Występy “w Polsce” są bardzo fajne i w dużej mierze pouczające, ale nie ma to jak występ w Rybniku. Bez wstawania w nocy, żeby zdążyć na kolejny dzień na imprezę, która rozpoczyna się o 10.oo 400 km od domu. Spokojnie można zjeść obiadek i ruszyć do pracy. No i oczywiście stale rozwijająca się infrastruktura imprezowa w Rybniku sprawia, że odbywa się tutaj coraz więcej wydarzeń kulturalnych, które na stałe wpisują się do kalendarza miejskiego życia.

Szalona zabawa

Dnia 16 kwietnia razem z Dorianem i jego gośćmi, świętowaliśmy 6 urodziny solenizanta. Mój występ miał trwać tego dnia godzinę, od 17.30 do 18.30, więc był w bardzo skondensowanej formie z tańcami i zabawami. Dzieci nie miały prawie w ogóle chwili odpoczynku, ponieważ chciałem przeprowadzić z nimi możliwie najwięcej konkursów i obdarować każdego malucha przynajmniej dwoma zwierzątkami z podłużnych baloników.

Tempo imprezy połączone z temperaturą w tym dniu, która dzięki pięknemu słońcu była wysoka, sprawiły, że po urodzinach byłem na pewno przynajmniej 1 kilogram lżejszy. I oczywiście lubię się chwalić tym, że dzieciom na moich imprezach się podoba, więc i teraz powiem, że solenizantowi tak się podobało, że zaprosił mnie na swoje urodziny za rok! Mam nadzieję, że jego życzenie się spełni. Sto lat Dorian!

 

Pozdrawiam uczestników zabawy i czytelników bloga,

Łukasz “Hary” Harazim

Jedna odpowiedź do wpisu “6 urodziny Doriana”

  1. Klaun Dyzio napisał(a):

    Jako stary wyjadacz imprez prywatnych uważam , że domówki w wykonaniu Harego są godne polecenia z uwagi na fakt, że zaczynał pod moimi skrzydłami i na pewno nie jest to zwykły animator – to klaun pełną gębą.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.